music

czwartek, 9 marca 2017

To pytanie

Wciąż zadaje to pytanie
Czy to przyjaźń, czy kochanie?

Gdy nie czuje wielkiego serca
Co w piersi tłucze i łamoce
Przed każdym spotkaniem
Gdy już nie czuje deszczu
Z delikatnych płatów wiśni
Jedynie ciepłego oddechu granie
Gdy wilk w smoka sie zamienia
Co szybuje po przestworzach

Czy to przyjaźń czy kochanie
Tak głeboko zadaje to pytanie
Że sie mieszam i zazdroszcze
Martwie i troszcze
Nie słucham i nie utwierdzam się
W przekonaniach pierwiej utartych
Na samym początku zawartych

Gdy nadzieja gaśnie
Carpe diem
Mówię właśnie
I wręcz lekkomyślnie
Rzucam się w wir zdarzeń
Sięgając jego marzeń
Bo moich już nie ma
Zgasły, popiół sie ostał
Z piór feniksa liśni złotem
Takie złote namaluje myśli

Carpe diem- powtarzam
Bo miłości nie warto
Powierzać swoich marzeń