Wiem, to nieładnie dawać dwa posty na dzień, ale mam wrażenie, że jestem na tropie szczęścia ;)
Dzisiejszy dzień nie był w żadnym stopniu wyjątkowy, oprócz tego, że żaden nauczyciel sie nie czepiał.
Nie wiem więc czemu czuje sie szczęśliwa. Nie wiem dokładnie.
Ale czuje...pasje. Tego mi brakowało. Pasji
music
wtorek, 13 czerwca 2017
II
poniedziałek, 12 czerwca 2017
Can you hear my heartbeat?
Jak tam u was?
Mi po kilku miesiącach poprawy znowu sie pogarsza. Ciekawe czemu?
Może za mało bodźców?
Zostały mi dwa dni przed klasyfikacją i nie mam ochoty na staranie sie. Mimo że mam jeszcze dwie oceny do zaliczenia. Już żyje wakacjami. A ci co żyli wakacjami w roku szkolnym to teraz na złamanie karku wszystko robią xD
Prawdopodobnie będe pracować. W gastronomicznym. Mam nadzieje że to wypali, a jak nie to podzwonie jeszcze (bonito, mcdonald, orange, awiteks) duże firmy mogą sobie pozwolić na zatrudnianie taniej siły roboczej. Ciekawi mnje tylko stawka. Bo nie moge przekroczyć pewnej kwoty, inaczej będzie obowiązywał mnie podatek. Mam jednak nadzieje, że wyjdzie mi 300-500zł miesięcznie. Byłabym wniebowzięta, bo za dwa miesiące mogłabym sobie pojechać na pare dni do jakiegoś miasta. Tak teoretycznie.
Mam problem z zaprzyjaźnianiem sie. Tzn nie mam problemu, by zagadać czy coś powiedzieć. Gorzej z przeciągnięciem tego, nie czuje potrzeby bliskiej relacji, szczególnie gdy druga strona nie wyraża zainteresowania. Tym sposobem jestem w przyjacielskich stosunkach z osobami które lubie i w neutralnych z całą resztą. To źle? To nie tak, że nie próbuje. Jestem miła i uprzejma (za jednym wyjątkiem), ale nie na siłe.
Ugh.. Jestem lekko niespokojna i zdenerwowana dzisiejszym dniem. Bo miałam zdawac lekture z historii, a jej nie przeczytałam. Pan dał mi na koniec proponowaną 4, choć wychodzi mi 3 i przez to czuje lekką presje, że zawiode, jak nie zdam. Jednocześnie zastanawiam sie czy nadal obowiązuje zasada że proponowana nie może być wyższa niż końcowa.
Ale byłam przygotowana na 3 z tego przedmiotu, wiec czym sie stresuje?
Trzymam kciuki, żeby sprawy sie nie pokomplikowały, tylko żeby było jak jest.
W wakacje mam tyle planów...ale wszystkich nie spełnie. Wiem to po poprzednich latach. Mam jednak trzy cele: praca wakacyjna, regularny basen, jeden własnoręcznie uszyty strój. Tego chcę i to zrobie.
wtorek, 6 czerwca 2017
negatyw zamienił światło w ciemność
rok, dwa zmieniałam się
znowu stałam przed ścianą
a wszystko się waliło
hipotermia
nie umiem znaleźć w sobie światła
nawet w świetle dnia
zimny wiatr rozwiewał całą moc
lecz przekonałam się nie raz
że nie ma co wychodzić z kina
dopóki sens trwa
nawet samotnie siedząc na sali
zimne serce uwięziło mnie
tak, jak ja uwięziłam je
powtarzam sobie że mam ciężko
powtarzam że przeszłość ma znaczenie
że w trumnie mogę się schować
czy jestem taka ważna?
stojąc na krawędzi
wracam do porażek
ale nikt mnie nie zatrzyma
dopóki nie zrobie kroku w tył
nikt nie odzyska co straciłam
dopóki sama tego nie znajde
jeszcze raz po raz setny
szanse sobie daje
póki coś sie jeszcze coś sie tli
na pierwszy rzut oka nie zauważysz nic
ale ściana jest szklana
i wszystko przez nią widze
zimne powietrze skrapla na niej moj oddech
palcem piszę na wspak
że kocham
choć nie umiem mówić,
ani słów nie słysze,
od krzyku bólu dawno ogłuchłam
choć czasem paraliż dopada moje ciało
myśl na wstecznym wstrzykuje trucizne
a przyszłość rezonuje każdy strach
jeden ze znaków Ci zostawię
jak Ty zostawiasz je mi
(na podstawie tekstów joteste, zeusa i luxtorpedy)