nie wiem co zgasiło światło
negatyw zamienił światło w ciemność
rok, dwa zmieniałam się
znowu stałam przed ścianą
a wszystko się waliło
hipotermia
nie umiem znaleźć w sobie światła
nawet w świetle dnia
zimny wiatr rozwiewał całą moc
lecz przekonałam się nie raz
że nie ma co wychodzić z kina
dopóki sens trwa
nawet samotnie siedząc na sali
zimne serce uwięziło mnie
tak, jak ja uwięziłam je
powtarzam sobie że mam ciężko
powtarzam że przeszłość ma znaczenie
że w trumnie mogę się schować
czy jestem taka ważna?
stojąc na krawędzi
wracam do porażek
ale nikt mnie nie zatrzyma
dopóki nie zrobie kroku w tył
nikt nie odzyska co straciłam
dopóki sama tego nie znajde
jeszcze raz po raz setny
szanse sobie daje
póki coś sie jeszcze coś sie tli
na pierwszy rzut oka nie zauważysz nic
ale ściana jest szklana
i wszystko przez nią widze
zimne powietrze skrapla na niej moj oddech
palcem piszę na wspak
że kocham
choć nie umiem mówić,
ani słów nie słysze,
od krzyku bólu dawno ogłuchłam
choć czasem paraliż dopada moje ciało
myśl na wstecznym wstrzykuje trucizne
a przyszłość rezonuje każdy strach
jeden ze znaków Ci zostawię
jak Ty zostawiasz je mi
(na podstawie tekstów joteste, zeusa i luxtorpedy)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz