Jest inteligentny, ścisły umysł, miły, szczupły, zadbany, samodzielny.
Chcę więcej, ale boję się iść w inną stronę niż przyjaźń, żeby go nie wystraszyć. Nie mówię o trudnych rzeczach. Nie naciskam.
A jeżeli pozwolę uczuciom żyć, on ich nie odwzajemni i znajdzie inną? Jezu, jak ja się boję. Wiem, to dopiero dwa dni, ale wiem czego chcę i wiem, że dobrze się z nim czuję. I przez to że mi się podoba tracę całą pewność siebie i koncentrację 🙈 jestem niezdarna, niezdecydowana i nieśmiała
Tak bardzo mi się podoba...
Muszę... Muszę przymyśleć. Nie zależy mi na seksie i pochodnych, ale na intymności, czułości itp
Ale nie mam zaczętej terapii i nie wiem czy on ma się ku mnie, a odrzucenie w moim przypadku może się okazać zabójcze.
Najgorsze, że nie mogę mówić o tym blogu, o tym co robili moi byli i inni, o mojej chorobie i Mai. To wszystko odstrasza. Nie chcę ryzykować
Spróbuję mu pomóc np w polskim, może wspólnie film, kino?
Wpadłam, jak śliwka w kompot.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz