music

sobota, 20 maja 2017

dont u remember?

czy pamiętasz, te momenty
w których ze mną byłeś
czy pamiętasz wspólne chwile?
ich jasność i blask
czułeś się samotny?
gdzieś za Tobą był strachu cień?
byłeś wesoły dzień w dzień
choć nie mówiłeś wprost
czułam ból, głośniej, mocniej
był jakby i mój
ale ja żyję w bólu
nie wiem czy mogłabym żyć
nie będąc jedną nogą w grobie
więc to jasne że nie chce zmieniać
nie próbuje leczyć

chciałabym zobaczyć Cię
w tamtych chwilach,
które nie były moje
te które nie były niczyje
które były tobą
chwile w których nie myślałeś
bo myślałeś zbyt wiele
i każde z twoich uczuć
znajdywało wyjście w działaniu
bolałby mnie to, ten widok
ale ból jest częścią mnie, nieodłączną
chyba o tym już wiesz
w końcu Cię nie ma

za co ja wylewam łzy?
przecież nie znam bólu
nie znam siebie
jak cokolwiek może mnie ruszać
skoro nie znam Ciebie?
nie znam żadnego z was
bo byłam niema na pytanie
więc jak mogłam otrzymać odpowiedź?
nie umiem mówić
nie znajduje słów
bo każde z nich zaprzeczałoby sobie
suche łzy
ból bez bólu
co Ci mam powiedzieć?
moja twarz zawsze kłamie
mówię bez kłamstwa
ale słyszysz co chcesz
bo to białe płótno, z paletą
barw kłamliwej mimiki
nic nie określa tego co czuje
barwa, słowo, dźwięk, smak, zapach
to nic nie znaczy
dlatego tak bardzo się dusze
chce wyrwać się z tego ciała
nawet klawiatura sie rozmazuje
ale już tyle pisałam...
pamiętam litery

wyryję sobie obraz
każdego z was
ostrą żyletką
w moim umyśle
i nigdy nie zginiecie
nie odejdziecie
dopóki będę żyć
czuć będę oddech
zapach skóry
widywać będę
błysk w oczach
wasz cień, na każdym rogu
gdy idę korytarzem, ulicą, gdziekolwiek
będziecie mnie prześladować
jak słodko zgniły zapach rozkładającego się trupa
był piękny, ale umarł


PS.: Ty wszystkie czytałeś. Nawet po kilka razy... chciałeś się dobić, czy zrozumieć? Obie rzeczy wyszły świetnie mimo wszystko.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz