music

poniedziałek, 8 maja 2017

Remind me

Sporo sie ostatnio dzieje w moim wnętrzu. Rozmyślam sporadycznie.
Nawet przyjarałam nieco zielska, co sprowokowało moim zdaniem dość niezręczną sytuacje między mną, a najbliższym przyjacielem. Wiecie co mnie powstrzymało? Obraz mojego obecnego chłopaka. Jednak nie było w tym poczucia winy. Nie to mnie powstrzymało. Powstrzymało mnie ciepłe spokojne uczucie. Myśle, że mogłabym określić je jako miłość.

Mój obecny związek jest...inny niż poprzedni.
Niby oboje wykonują podobne gesty, czasem nawet słowa są identyczne, ale czuje sie inaczej.
Teraz, gdy czuję wine, to szybko znika. Zamiast tego pojawia się... Spokój? Wiara? Nie wiem dokładnie.
Czuje się...pewniej.
Mój obecny chłopak. Nie czuje sie przy nim jak bogini. Nic z tych rzeczy. I to mnie cieszy. Czuje sie jak jego partnerka, gdy dzieli ze mną troski, pokazuje uczucia, wspiera mnie, gdy tłumaczy powody swoich działań  gdy wplata mnie w codzienne życie. Wie, że ma swoją wartość (tak myśle, ale staram mu sie o tym od czasu do czasu przypomnieć) i w sumie udziela mi sie to.
Nie jest idealny. Dla większości ludzi, których spotka nie będzie idealny.
Ale patrząc w jego oczy, wiem że dla niego jestem wyjątkowa. I on jest wyjątkowy dla mnie. Troche wcześnie, ale zaryzykuje i powiem, że dla mnie jest IDEALNY. Dlatego, że czuje sie przy nim swobodniej, mogę powiedzieć co myśle (na razie nad tym pracuje), mamy własny niepowtarzalny świat i czuje się normalna. Akceptuje mnie, nie odrzuca niczego, przyjmuje na wiare to co powiem. Dla niego naprawdę nie jestem dziwadłem, ale niepowtarzalnym egzemplarzem ^w^

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz