music

środa, 9 sierpnia 2017

Lost

Powiem wprost- straciłam dziewictwo. Błone dziewiczą. W dość żenujący sposób i niespodziewanie.
Nawet nie wiecie w jakim byłam szoku. Nadal to do mnie nie dociera, a kiedy próbuje....mam wrażenie, że moje ciało staje sie obce. Nie należy już do mnie.
Nie tak to sobie wyobrażałam, choć przynajmniej we własnym łóżku i z osobą na której mi zależy.
Jednak kiedy powiedział, że bardzo mnie kocha, uderzyła mnie pierwsza niezależna od woli myśl- "na jak długo?". Na jak długo będzie mnie tak mocno kochał?
Jeśli ktoś by mnie zapytał czy żałuje utraty błony to...powiedziałabym chyba, że tak. Ale co sie stanie to się nie odstanie. Zgodnie z swoimi zasadami pogodze sie z rzeczywistością, jeśli sie nie uda...nawet nie chce mysleć co sie ze mną może stać.
Wczoraj zasnęłam płacząc, dziś płacząc wstałam. Nie tylko z tego powodu o jakim myślicie, ale też z powodu małych zawirowań w pracy.
To by było na tyle

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz