Chciałabym napisać coś o swoich uczuciach, ale szczerze- nie za bardzo wiem jak sie czuje. Myśle o byłym chłopaku. Intensywnie. Coraz intensywniej. Pamiętam tyle rzeczy... chociażby to że spał przy wiatraku, z mokrymi włosami. Pamiętam wiele rzeczy, każda z nich była dla mnie w pewien sposób emocjonalna, więc pamiętam. Tak myśle. Rozmyślam nad tym, jak mogłabym mu pomóc. Pragnę dla niego szczęścia, ale on sobie na nie nie pozwala. I uparcie trzyma sie swoich przekonań. Inaczej dawno stałby się pełniejszy.
Hmm... Nie przesadze, mówiąc, że coś o tym wiem? Wizyty u psychologa troche mi pomogły, namierowały na inne spostrzeżenia i mogłam zaobserwować jak sie zachowuje wobec obcej osoby.
Zmieniłam, zmieniam zdanie na swój temat. Jestem bardziej świadoma możliwości i ograniczeń, choć nadal mam problem z panowaniem nad emocjami, nie rozróżniam ich.
Ale da sie? Da. Tylko trzeba umieć słuchać i otworzyć oczy. Trwanie w śpiączce, odgradzając sie od świata nic nie da. Nikomu. A wręcz odejmie.
Nie mam racji?
music
środa, 2 sierpnia 2017
Still
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz