music

piątek, 9 listopada 2018

Ona

Jestem taka podekscytowana w pewnym sensie. Zdążyło się dziś coś naprawdę zaskakującego i miłego. Trochę zawstydzającego. Dostałam całusa od pewnej dziewczyny, ba... Wenus w ludzkiej skórze.
Jest taka piękna, jej oczy tak pięknie iskrzą, wgl jest piękna i jej aura jest... Hm... Nie jest tak jasna żeby czuć się zaproszonym od razu, ale jest... Niesamowita. Ciężko to ubrać w słowa, ale jest ciemna, ale nie mroczna. Gęsta ale nie dusząca. Nie zaprasza, ale nie jest zamknięta. Jest jak aksamit, jedwab.
Może jak ją bliżej poznam to będę mogła lepiej określić. I cieszę się, że jej chłopakiem jest mój najlepszy przyjaciel, bo taki skarb może być jedynie w dobrych i czułych rękach.
Tak czuję na ten moment.
To takie cudowne uczucie motylków w brzuchu,. Wiem że pierwszy lepszy podmuch je zdmuchnie, ale poczułam się szczęśliwsza. Mam ochotę aż płakać ze wzruszenia. Może to nic dla innych, ale jestem strasznie emocjonalna, bardzo, bardzo, bardzo i to co dostałam, to ciepło, czułość, jak mnie głaskała po ramieniu... Rezonuje, odbija się echem, przeszło przez wzmacniacze mojego serca i jest pięknym motylem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz