music

niedziela, 28 sierpnia 2016

Morze czerwone

Za każdym razem, gdy dostaję miesiączki, zaskakuje mnie fakt, że się nie wykrwawiam. Tak teoretycznie krwawię 24 h przez 5 dni i nadal żyję xD
Jednak to nie jest największym problemem. Większym problemem są bóle miesiączkowe, nadchodzą falami, kilka razy dziennie. Nie wiem jak inne dziewczyny, ale mnie to przykuwa do łóżka. Autentycznie nie mogę wstać. Byłam już z tym kilka razy u ginekologa i nic. Jakąś kurację dostałam- pomogła na parę miesięcy. Teraz mam silne leki przeciwbólowe (silniejsze niż paracetamol) i jakoś daję radę funkcjonować, ale ogólnie do masakra, nawet apetyt tracę.

W dodatku, w nocy miałam potworny koszmar, całą wewnętrzną stronę rąk, od ramion, miałam przebite agrafkami. Gdy się ruszyłam, zerwały się, rozrywając mi skórę i tworząc głębokie rany, w których widziałam coś podobnego do dżdżownicy, ale było bardziej żółte, trochę jak takie długie larwy. Zjadały mnie od środka. Nawet, jak jakimś cudem je wyjęłam to ich "główki" dalej wrzynały mi się w ciało, widziałam nawet małe, ruszające się wybrzuszenia po wewnętrznej stronie dłoni.
Obudziłam się, a mimo to nadal miałam wrażenie, że tam coś jest, zaczęłam się drapać o pocierać, mimo iż wiedziałam, że nic tam nie ma.
Chciałam zadzwonić do chłopaka, ale jakoś tak wyszło, że nie odzywaliśmy się do siebie od paru godzin, więc odłożyłam komórkę.
W końcu udało mi się trochę uspokoić i zasnąć. Rano, jak się obudziłam, nadal miałam kilka czerwonych śladów po paznokciach.

Trochę makabryczne.
Jak śpię obok kogoś, to zwykle nie jest tak źle. Na zielonej szkole spałam z koleżankami na jednym posłaniu z połączonych łóżek i jakoś ten fakt uspokoił mnie na tyle, że lepiej spałam.

Ciężko mi mówić o czymkolwiek rodzicom, a tym bardziej o czymś takim. Jednak chyba nie mam wyboru i bez leków na to się nie obędzie...

Będę dobrej myśli ^^ to tylko sny

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz