Boję się myśleć
boję się wierzyć
że w końcu mam
to czego szukałam
tego co każdy chce
każdy wyczekuje
czy to prawda
mojego świata
nie zmieni się?
że drugą cząstkę
w innym ciele
w końcu odkryłam?
gdy przy mnie jesteś
czuję się całkowita
gdy czegoś brak
ty się mnie pytasz
i słowami wypełniasz
boję się myśleć
boję się wierzyć
w słowo na zawsze
bo raz je złamano
lecz ty nawet w półśnie
mnie otulasz i przyciągasz
silny, zaradny
miły, przykładny
bystry jak potok
z górskich szlaków
choć całkiem ciepły
wiele już znasz
drugie tyle przed Tobą
nie wiem co tak mnie ciągnie
czy to troskliwość
czy dobre serce
a może pewność
twojej pewności
i uporu?
Nie złamiesz się zbyt łatwo
mogę Ci ufać
razem w radości
czasem też w smutku
silni, silniejsi, wspieramy siebie
jak przyjaciele
lecz i dużo ponad to
boję się wierzyć
boję się marzyć
boję się zyskać
by nie sracić
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz