music

piątek, 6 grudnia 2019

Lirycznie

Tym razem wrzucam swój, dawny już, erotyk.

Ona- ma kochanka
Roziskrzone oczy łani
Lśnią, niczym krople rosy
W promieniach jutrzenki
Bujne kasztanowa fale
Przeplatane blaskiem ognia
Skrywają zarumienione lica
Mej Kochanki
Gdy rozchylonymi wargami
Jak świeże maliny czerwone
Szepce me imię 
Urywanym oddechem
Łaknącym mych ust i pieszczot
Ach! Jakże piękny to widok
Skóra delikatna, jak płatek róży 
Tak szaleńczo płonie
Pod moim dotykiem najlichszym 
Jak jedwabisty szal jest
Gdy swe porcelanowe dłonie 
Kładzie na mym karku 
Ciało twe - świątynia spokoju
Drży, zachłannie pragnąc raju
Wygina się w łuk
Jak kiedy kupidyn strzałę naciąga 
Lecz cięciwa pękła 
Przywracając ziemię

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz