O mój Boże
Cała drżę
Nie chcę wierzyć
Staram się utrzymać
na powierzchni
masz czego oni nie mają
prawdziwe serce
pozwól mu lśnić
Zmieniłam się po tysiąckroć
chcę utrzymać się na powierzchni
rozumowi dać prym
zaprzeczyć emocjom
spójrz, na swoje szczęście
przypłacone bólem?
na ciepło jakie czułaś
i zimno w którym umierałam?
nie chcę! nie chcę i już
nikt nie złamie klątwy
która w moim sercu tkwi
jesteś idealna taka jaka jesteś
nigdy nikt nie chciałby innej
chciałabym wierzyć
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz