music

poniedziałek, 16 stycznia 2017

Brak połączenia

Przyzwyczajam sie do kilku rzeczy. Przyzwyczajam sie do tego że na powrót jestem sama.
Powiedziałam osobie którą kocham, żeby znalazła kogoś innego.
Nie odpowiadam na wiadomości od przyjaciół.
To głupie. Naprawdę niepoważne.
Tak samo irracjonalne, jak mój smutek. Jak moje histerie.
Nie wiem czy pójde w tym tygodniu do psychologa. Pewnie tak. Jednak na grupę najpewniej nie przyjde. Matka groziła "i jak będzie trzeba to Cię zamkne w zakładzie". Nie mam nikogo. I nikogo nie chce. Mam zawalony tydzień, sprawdzianami. Złapałam już jedno zagrożenie. Jeśli dam rade w tym tygodniu to powinno być lepiej.
Chciałabym pogadać. Ale się nie odezwe. Albo ktoś załamuje sie i ja pocieszam albo na odwrót. To nie ma sensu. Matka mnie nie rozumie. Relacje z przyjaciółmi niewiele dają. W szkole balansuje nad przepaścią. Źle sie czuje. Bardzo źle.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz