music

wtorek, 12 grudnia 2017

Sen

Miałam dziś nieprzyjemny sen. Początku samego nie pamiętam, jednak drugą część już tak.
Byłam w klasie, w szkole. Na zadanie domowe mieliśmy wspólne wypracowanie. Osoba z którą byłam w parze, w ostatniej chwili zrezygnowała. Nie miałam już do kogo się zwrócić. Pamiętam jak siadłam przy biurku, rezygnując z klasowego oglądania filmów, by stworzyć plan pracy i skończyć na czas.
To co utkwiło mi w pamięci to mimo chęci kontaktu z innymi, czułam zimne spojrzenia, jak na piąte koło u wozu. Czułam samotność.
Pomijając to wspomnienie, mam jeszcze fragment, gdzie mój chłopak mieszka z przyjacielem rodziny, w mieście. Z dala od rodzinnego domu i rodziców

Ledwo ciągne, ale do wtorku powinnam mieć praktycznie wszystko nadrobione. Zostanie tylko matma i recenzje z wystaw.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz