Przeżyłam już toksyczne związki. Teraz jestem w niby-związku. Przynajmniej tak to odbieram. Niby na wyłączność, ale bez zobowiązań. Żadnego pisania po nocach, jakiejś intymnej więzi...
Jestem pewna, że do końca tygodnia nie zaproponuje nic konkretnego. Nawet gry przez internet. Smutno mi i czuję się samotna. Ale cóż poradzę, nikogo nie zmuszę. On zajęty, ja zajęta.
Jeszcze moje ciało jest nadal bardzo słabe, po tych lekach wszystkich. Dłonie mi drżą.
Chciałabym wróci do niektórych rzeczy...
Gdy usypiał mnie słodkim głosem
Gdy pisał ze mną do 5 rano
Gdy mogłam do niego zadzwonić o każdej porze
Gdy pomagał w zadaniu z fizyki
Gdy razem spędziliśmy wakacje
Gdy razem się śmialiśmy
Gdy dbał o mnie kiedy byłam chora
I wiele wiele innych mniejszych i większych rzeczy.
Ale chyba już nigdy tego nie doświadcze...
music
poniedziałek, 7 października 2019
Alone
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz