Chciałabym odebrać od niego wszystkie wiadomości...
Ale wiem, że to nie dość, że nic nie da, to jeszcze pogorszy sprawę.
Żałuję tej znajomości. Ale nie mogę, nie potrafię być blisko kogoś kto jest zapętlony we własnym świecie i nic do niego nie dotrze. Szczególnie, gdy to boli na tyle, że wracają samobójcze myśli i samookalecznie.
Choć nawet teraz nie jest za wesoło...
Jestem w 100% sama. Czuję się ociężała i bez życia. Nic mi się nie chce. Nawet się nie myłam przez dwa dni, chodziłam w dresach. Porzuciłam dwukrotnie plany pójścia do kina, nawet na wybory nie poszłam tylko pół dnia przespałam, a mam takie koszmary... Znowu mi w głowie mieszają.
Nigdy sobie nie znajdę chłopaka. Albo raczej mężczyzny. Kogoś poważnego w stosunku do siebie i do związku. To chyba jeszcze nie ten wiek. No i sama muszę jeszcze popracować nad sobą, bo jestem zbyt wrażliwa na otoczenie.
music
niedziela, 13 października 2019
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz