Mea culpa
Mea culpa
Mea maxima culpa
W cichości rozwieram usta
Spękane, spragnione
Cieniutka linia różu
W miejscu ich połączenia
Cichy oddech
Płytki, szybki
Zimny dreszcz
Kołatanie serc
Zfrunęłam, pochylajac się nad ziemią
Ziemia wilgotna, pełna wartości ludzkich
Wypuściła pędy cierniste, chwytając kostki
I hipnotyzujące pąki, wonnego kwiatu
Spłynęły pojedyńcze łzy
W ciszy
Spojrzałam na słońca blask
Którego pragnęły kwiaty
Pnąc sie w górę po moim ciele
Zalewajac krwią swoje pędy
Nieskończone
Z duchem związane
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz