Spotkałam nieznajomego
Niezbyt wysoki, blondyn z włosami do ramion. Typ z zewnątrz mroczny. Cichy, tajemniczy.
Uśmiechnęłam sie do niego przedwczoraj, wczoraj zagadaliśmy.
Tak bardzo przypomina mi mojego byłego, gdy piszemy. Nawet emotki takie same.
Przez to mam ochote rzuci telefonem o ściane i go doszczętnie zniszczyć (telefon, nie chłopaka). Nie jest to kwestia wściekłości, ale strachu. Strachu że znowu ktoś zostawi po sobie taki ból, który zabija.
To nie kwestia złego serca, bo może być dobre, ale podświadomych manipulacji. Zaświeciło mi sie kilka czerwonych lapmek.
Zamierzam ich słuchać, ale nie skreślać nowej osoby. Nie zna mnie i nie jest niczemu winna.
Mimo to boje sie go. Chociaż też lubie.
Dziwne. Wiem.
music
środa, 11 października 2017
Kropla
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz