Mój były do mnie napisał.
Strasznie się miotał. To co mówił strasznie mnie bolało. Naprawdę. A mimo to nadal byłabym dla niego. Ale on nie byłby dla mnie.
Wiecie czego bym chciała? Tak ogólnie.
Chciałabym słyszeć szept "kocham Cię" z przyjemnym dreszczem i radosnym błyskiem w oku drugiej osoby.
Chciałabym gładzić policzek, gdy oparci czołami wsłuchujemy się w nasze oddechy.
I opiekować się gdyby zaszła jakaś choroba. I wtulać się w niego gdy przyjdzie zły sen. Usłyszeć, że jestem piękną osobą z pięknym wnętrzem z każdą skazą i wadą, gdy patrzy wprost w moje oczy.
Żebyśmy razem działali, dużo razem działali. Tańczyli, śpiewali, uprawiali sport, czytali oparci o siebie ramionami.
Nawet siedzenie w tym samym pomieszczeniu.
Chciałabym żeby brał mnie znienacka na ręce i całował w czoło.
Zrobiłabym wszystko żeby się uśmiechał. I żeby ten uśmiech był szczery.
Żeby był przyjacielem, bratem, całym moim światem. Tak kocham. Ale wiem że nigdy tego nie przeżyje.
Chciałabym znów płakać ze szczęścia, patrząc w oczy ukochanemu i nie wierząc, że właśnie mnie takie szczęście spotkało...
music
poniedziałek, 12 sierpnia 2019
Wish
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz