music

czwartek, 8 września 2016

Poranek

Dzisiaj musiałam wstać o 4:30, bo lekcje mam na 7:30. Trochę kiepsko, ale mus to mus. W drodze na przystanek trochę rozglądałam się po porannym krajobrazie. Gęsta, niska mgła była tak biała iż zdawało się, że ktoś próbował gumką do mazania wyczyścić otaczający nas świat. Śliczny widok. Gdy tak szłan usłyszałam za sobą czyiś bieg, usunęłam się więc sądząc, że to biegacz. Jednak był to licealista z przydługimi ciemnymi włosami. Dość wysoki. Dopiero, gdy miał przystanek w zasięgu wzroku, zwolnił. Wyjął coś, w czym się przeglądnął i poprawił włosy. Szybkim krokiem prawie z nim zrównałam i przyjechał autobus. Chłopak zamiast od razu wsiąść poczekał (bo byłam ze dwa metry za nim), aż ja wejdę <3 Może nie powinnam się do tego przyznawać, ale zauroczył mnie ten gest. Jak się jest uprzejmym wobec obcej kobiety.
Na kółku nie umiałam zrobić nawet jednego zadania ;__;
Z historii będę miała wycisk i to równo. Swoją drogą na korytarzu widziałam chłopaka łudząco podobnego do dawnego kolegi z przedszkola. Byłabym zdziwiona, że taki łobuz dostał się do takiej szkoły xD
Po szkole spotkałam się z przyjaciółkami z dawnego gimnazjum. Wręcz się na mnie rzuciły :') <3 tęskniłam za nimi bardzo. Poszłyśmy do kina i mcdonalda. XD najczęściej słyszały imie mojego chłopaka, bo mijałyśmy miejsca, gdzie byłam na randce i nie mogłam się powstrzymać. Jedna z nich, lucy, mówiła, że tak właśnie zachowują się zakochane dziewczyny xD pewnie ma racje.
Szkoda tylko, że przy moim chłopaku nadal nie zachowuję się tak wylewnie i swobodnie, tylko nieco bardziej oschle. Ale to kwestia czasu, tak sądze, znamy się prawie rok, a po za tym to chłopak, a zawsze miałam problem z rozmową twarzą w twarz z facetami...xc

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz