Zwyciężę. Może nie teraz, lecz na pewno.
Pasowałoby coś napisać xD
Moje odczucia dotyczące matmy nie są odosobnione. Jedna dziewczyna, z którą dość często siedze też ma wrażenie, że w porównaniu z tym co mówił nauczyciel, jest przygłupem. Kwestia trudności zadań. Mam nadzieję, że się przyzwyczaje, bo będzie ciężko, chociaż dzisiejsza lekcji i tak była zrozumiała.
Chciałam sie zgłosić na chór, ale weszłam na przesłuchanie i po chwili wyszłam. Może w przyszłym roku starczy mi odwagi xD
WF był całkiem spoko. Mamy szatnie na osobnych piętrach i osobne lekcje dziewczyny i chłopcy. Przy okazji jestem marginesem klasowym xD lubianym, bo lubianym, ale takim niewidzialnym. Nie cieszy mnie to, ale nie narzekam. Tylko musze przyzwyczaić sie do tego okropnego uczucia bycia wybieranym na końcu. Wfistka jest kontaktowa, nawet miła i motywuje, a nie ciągle wytyka błędy, jak moja poprzednia nauczycielka. To wielki plus.
Podsumowując na razie: super dobrze nie jest, ale tragedii też nie ma.
music
wtorek, 6 września 2016
Zwycięże
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz