music

piątek, 28 października 2016

You're my shine, my light, but I'm too dark with you

Nie dość, że jestem chora to dostałam tak bolesnego okresu, że musze brać najsilniejsze możliwe leki przeciwbólowe. Znowu. Chciałabym mieć taki wielki ogrzewacz o temperaturze 36.6°C, wydzielający troche wilgoci i miękki. Tak, opis pasuje do człowieka xD
Pamiętam taką scene ze zmierzchu co wampirek nie mógł ogrzać swojej dziewczyny, więc ogrzał ją przytulaśny wilkołak (tak, przepisałam sie z team'u edwarda do team'u jackoba).
A tak po za tym to nie wiem, jak sobie poradze. Bardzo sie denerwuje i martwie. Z resztą nie tylko o siebie.
Pewna osoba powiedziała kiedyś "Miłość zawsze wiąże się z cierpieniem. Jeśli się zakochasz, będziesz cierpieć."
Sądzicie, że coś w tym jest? Czy troska o kogoś może zadać wiele bólu? Albo czy najdrobniejsze odrzucenie odwraca Cię o 180° ?
Czy niezależnie od tego jak bardzo będziecie się kochać, temu wszystkiemu towarzyszyć będzie ból? Im bardziej sie kocha tym bardziej boli. Nieprawdaż?
Jestem bezlitosna x'D i obrzydliwa, jestem jak najsłodszy owoc, przegniły od środka. Mam alergie na te naprawde słodkie i niewinne dziewczyny, zazdroszcze im.

Mimo wszystko ostatnio jedyne co czuje to ból.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz