kolejny czas w którym czuję słabość w kościach
lecz nie łamią się na myśl i nadchodzących rzeczach
gdzie światło o którym tak wiele mi mówiłeś?
gdzie zaprowadzi mnie zgubna nadzieja?
podniosę się setny raz jeśli będzie trzeba
i rusze z tą samą zacięta twarzą, nie umrę
nazwij mnie cieniem, nie skłamiesz klnąc
ale najgorszy nie znaczy słaby, o nie
przeżyje nawet własną śmierć
moje serce bije, wylewa z siebie
czarną maź, którą wtłoczyło życie
skażona czarną myślą wciąż mam
intencje czyste biel, dobre jak chcesz
jestem rozdarta, zawsze myślałam tak
ying i yang to też przeciwieństwa
kobieta i mężczyzna
dobro i zło
dawna myśl o żyła o dawnej sile
ożywiającej, zabijającej
bo przecież możesz być kim chcesz
tylko nie daj złapać się nudzie
czlowiek żyje raz
bo życia nasze sa pełne dynamiki
krótkie dające 100%
uczuć emocji i wszystkiego co tylko zechcesz
bądź kim jesteś, kim chcesz być
wszystko jest twoją wolą
sam doprowadziłeś się na skraj, sam
i tylko ty wyrwać możesz sie
apeluje i wołam z głębi serca, duszy, myśli
siłą jest to co przyspiesza serca bicie
krew zaczyna wrzeć, drżysz, z siły
choć to słabość, którą potępi większość
nie bój się, bo jeśli nie teraz masz być tym kim chcesz
to kiedy?
wiecej szans nie będzie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz