music

wtorek, 24 kwietnia 2018

Doko?

Do pierwszej w nocy siedziałam nad zadaniami. Rano ze snu wyrwała mnie  nocna mara. Nie wiem czy była straszna czy nie. Byłam świadoma już przed budzikiem. Mimo to nie byłam tak niewyspana jak można podejrzewać. Może dlatego że oprócz niecałych 4h snu w nocy, zdrzemnęłam się po szkole ze 2h.

Jedną z dziewczyn z naszej szkoły mogą wydalić za nieobecności... Pierwszy raz widziałam łzy tej aroganckiej dziewczyny.
Ale w sumie każdy ma dwie strony, więc to nie powinno być zaskoczenie. Cieszę się że mimo wszystko zależy jej na nauce.

Dzisiejszy poranek jest piękny. Słońce, zieleń, uśpione kwiaty i świergot ptaków... Mimowolnie nie rozpaczam a jedynie wpadam w melancholie. Naprawdę mam coś romantyka. A dla nich jedynym lekarstwem jest śmierć...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz